Sztuka cierpienia to niezwykle szczera autobiografia Shane’a Niemeyera, który przeszedł niesamowitą drogę od uzależnionego od narkotyków człowieka do światowej klasy triathlonisty. Jego historia pokazuje, że nawet w najciemniejszych momentach życia można znaleźć siłę, by zawalczyć o lepszą przyszłość.
Kiedy sięgnąłem po tę książkę, nie spodziewałem się, że tak bardzo na mnie wpłynie. Shane nie unika trudnych tematów – opisuje swoje upadki, walkę z depresją i momenty, kiedy był bliski rezygnacji. Jego historia bez wątpienia uświadamia czytelnikom, że w życiu warto podejmować trudne decyzje, nawet jeśli wydają się niemożliwe do zrealizowania.
Sztuka cierpienia to coś więcej niż opowieść o sporcie – to historia o odnajdywaniu sensu, przekraczaniu granic i pokonywaniu bólu. Z pewnością zainspiruje nie tylko sportowców czy amatorów biegania, ale każdego, kto chce zmienić swoje życie na lepsze i odnaleźć motywację do działania.
Książka skłoniła mnie do przemyśleń, że granice istnieją tylko w naszej głowie, a zmiana zawsze jest możliwa. Z pewnością jest to lektura, która zostaje w pamięci na długo. Polecam ją każdemu, kto szuka inspiracji do pokonywania trudności i walki z przeciwnościami losu.