Gordon Stainforth

Fiva. Przekroczyć granicę strachu

O książce

W 1969 roku Gordon Stainforth i jego brat bliźniak John wyruszyli na wyprawę, która miała być młodzieńczą przygodą w norweskich górach. Zamiast tego ich wspinaczka na ścianę Trolli drogą Fiva zamieniła się w dramatyczny dwudniowy wyścig o przetrwanie. Autor opisuje wydarzenia z taką autentycznością i dbałością o detale, że czytelnik może odnieść wrażenie, jakby sam w nich uczestniczył.

Książka porusza nie tylko opisami ekstremalnych zmagań na jednej z najtrudniejszych ścian w Norwegii, ale także emocjonalną głębią. Gordon Stainforth pokazuje, jak silne są braterskie więzi w obliczu zagrożenia życia. Ich determinacja, współpraca i niezłomność stają się kluczowe w nierównej walce o przetrwanie z siłami natury.

Lektura skłania do refleksji nad sensem podejmowania ryzyka i odpowiednim przygotowaniem, które jest niezbędne w górach. Jednocześnie daje dużo do myślenia na temat granic ludzkiej wytrzymałości – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. To opowieść o młodzieńczej pasji, sile charakteru i kruchości człowieka wobec skalnych gigantów.

Fiva. Przekroczyć granicę strachu z pewnością należy do bardziej poruszających książek o górach, jakie miałem okazję ostatnio przeczytać. Gorąco polecam ją wszystkim, którzy interesują się wspinaczką, podróżami lub szukają historii pełnej emocji, wciągającej i zapadającej w pamięć na długo.

Zobacz inne książki

Ta książka jest dla Ciebie jeśli:

  • Fascynuje cię wspinaczka i ekstremalne wyzwania.
  • Lubisz historie o walce o przetrwanie i sile ludzkiego ducha.
  • Szukasz wciągającej i poruszającej lektury, która nie tylko trzyma w napięciu, ale także skłania do refleksji nad ryzykiem i pasją do gór.

@zdobywajszczyty

Śledź nas na Instagramie
Co inni mówią o tej książce?

Wielu czytelników uważa, że Fiva. Przekroczyć granicę strachu potrafi zaciekawić nawet tych, którzy nigdy nie myśleli o wspinaczce. Książka dosłownie pokazuje, ile mogą poświęcić dwie osoby pełne pasji, by spełnić swoje marzenia. To jedna z ciekawszych pozycji w literaturze górskiej, pełna emocji, szczegółowych opisów i prawdy o zmaganiach z siłami natury. Choć momentami techniczne detale mogą być niezrozumiałe, gdy zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie, książka wciąga bez reszty i trudno się od niej oderwać.

Nie jestem wielką amatorką publikacji traktujących o wspinaczce, ale myślę, że na tę książkę mogłabym zwrócić uwagę. Podejrzewam, że pewnie też nie zrozumiem motywacji bohaterów, bo nie pojmuję narażania życia i doprowadzania bliskich do takiego stresu, ale z pewnością dowiem się czegoś nowego

Dominika

FIVA przekroczyć granicę strachu to lektura nie tylko dla wspinaczy ale przede wszystkim dla TYCH dla których góry są kwintesencją życia. Książka świetnie napisana. Pomimo, że jesteśmy świadomi tego, że kończy się happy endem , to do samego końca trzyma w napięciu. Nie zgodzę się jednak z komentarzem Stephana Goodwina - redaktora "Alpine Journal"zamieszczonym w książce, że FIVA jest ciekawszą pozycją od "Dotknięcia pustki" Joe Simpsona. Dlatego przyznaję cztery gwiazdki. "Dotknięcie pustki" zdecydowanie stawiam i polecam na pierwszym miejscu. A "FIVA..." powinna znaleźć się na pewno na półce każdego miłośników GÓR.

baszka